"Zrobiłam wczoraj trudności życia w mikscie na 6000m z plecakiem 20 kg. 2 razy zgubiłam raka. Byłyśmy w obozie #3, miałyśmy iść dalej, może nawet na szczyt, ale dziś rano jednej z nas zwiało w nicość puchowy śpiwór i thermaresta... No i znowu jesteśmy w base camp'ie."
Iza
O jaaaaaaaaa tej!! Wiadomosc jest mrozaca krew w zylach! Doslownie i w przenosni. Dobrze ze jestescie w Base Campie!. To co teraz? Mamy wyslac tej jednej z was spiwor i thermoresta? ;-D Bo zapewne sklepikow ze sprzetem to tam nie ma. Czekamy z niecierpliwoscia na szczegoly, ale przede wszystkim trzymajcie sie bardzo cieplo i nie dajcie sie tej strasznej gorze! POWODZENIA
OdpowiedzUsuńniezla jazda! trzymajcie sie i napierajcie:) nie wiem dlaczego ale poprzedni moj komentarz sie nie pojawil:/ w kazdym razie sledze Was z tajlandi i trzymam kciuki!!!
OdpowiedzUsuń